
Po zachłyśnięciu się dokonaniami naukowców w dziedzinie kosmetologii, wielu producentów zwróciło uwagę, że produkcja niektórych składników nie tylko szkodzi środowisku, ale wiąże się często ze skutkami ubocznymi. Wobec tego współczesna kosmetologia w ostatnich latach wykonała zwrot, skłaniając się, wzorem naszych babć i prababć, w kierunku naturalnych metod.
Obecnie dużym zainteresowaniem cieszą się kosmetyki i preparaty z olejem z wiesiołka tłoczonym na zimno. Udowodniono, że olej pozyskiwany z nasion wiesiołka:
- wspomaga leczenie choroby wieńcowej poprzez obniżanie ciśnienia krwi i poziomu cholesterolu,
- leczy atopowe zapalenie skóry,
- wspomaga leczenie reumatoidalnego zapalenia stawów, prostaty, przewlekłych chorób nerek, schizofrenii, stwardnienia rozsianego,
- jako składnik preparatów kosmetycznych, powoduje neutralizację wolnych rodników, jest filtrem UV i powoduje normalizację keratynizacji.
W recepturach kosmetyków opartych na surowcach pochodzenia zwierzęcego odnajdujemy: miód, wosk pszczeli, propolis, pyłek kwiatowy, jad pszczeli, mleko, żółtka jaj, lanolinę, zooplankton czy jedwab.
Powrót do natury
Aby cieszyć się piękną i zadbaną cerą, nie trzeba wydawać fortuny na drogie kosmetyki; skuteczne i tanie receptury można wykonać samodzielnie w domu. Nie zawierają one wówczas sztucznych barwników, syntetycznych środków zapachowych ani konserwantów.
Niestety domowe wytwarzanie kosmetyków niesie za sobą pewne konsekwencje – sprawia, iż okres ich przydatności ulega skróceniu. Dlatego też, aby jak najdłużej cieszyć się domowymi specyfikami, warto przechowywać je w szczelnych opakowaniach i niskich temperaturach, żeby zapobiec rozwojowi bakterii i grzybów.
Kosmetologia Estetyczna / 2 / 2012 / vol. 1
Gabriela Bugla-Płoskońska, Wanda Hawryłkiewicz, Gabriela Drąg